Web Design

Your content goes here. Edit or remove this text inline.

Logo Design

Your content goes here. Edit or remove this text inline.

Web Development

Your content goes here. Edit or remove this text inline.

White Labeling

Your content goes here. Edit or remove this text inline.

VIEW ALL SERVICES 

Marek Łaziński: „Inwalida” to określenie nie tylko stygmatyzujące, ale też niedokładne

Marek Łaziński

Przymiotnik „niepełnosprawny” po raz pierwszy pojawił się w Wielkim słowniku współczesnego języka polskiego dopiero w połowie lat 90. XX w. – zauważa prof. Marek Łaziński, językoznawca z Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego

.

Wcześniej, w słownikach takich jak trzytomowy słownik PWN z lat 80. XX w., nie było tego słowa. Dominowały wówczas wyrażenia „inwalida” i „kaleka”. W tym okresie można było jeszcze spotkać ogłoszenia w miejscach publicznych, jak sklepy, w stylu: „Osoby o widocznym kalectwie obsługiwane są poza kolejnością”.

Jak zauważa prof. Łaziński, zmiana ta wynikała z kilku przyczyn. Przede wszystkim stare określenia, takie jak „inwalida” i „kaleka”, zaczęły być odbierane jako nacechowane negatywnymi stereotypami. Były one również niedokładne z medycznego punktu widzenia – termin „inwalida” odnosił się pierwotnie do osób, które straciły zdrowie, zazwyczaj w wyniku wojny lub pracy. Nazwy ulic i placów, takie jak „Plac Inwalidów” w różnych miastach Europy, upamiętniały głównie weteranów wojennych, nie mając bezpośredniego związku z szerszym kontekstem współczesnej refleksji na temat niepełnosprawności.

Zdaniem prof. Łazińskiego, ewolucja języka w tym zakresie odzwierciedlała potrzebę bardziej precyzyjnego, a jednocześnie mniej stygmatyzującego języka, co pozwoliło na bardziej neutralne i szanujące podejście do opisu osób z niepełnosprawnościami.

w naszej czytelni