Osoby z niepełnosprawnością coraz chętniej otwierają się na dialog, więc jestem przekonana, że zmierzamy w dobrym kierunku – rozmowa z Anną Dobkowską z Referatu ds. Osób z Niepełnosprawnością, Wydział Dostępności Urzędu Miasta Gdyni.
Osoby z niepełnosprawnościami chcą być postrzegane nie tylko jako członkowie określonej grupy, ale przede wszystkim jako pełnoprawni członkowie społeczeństwa. Obywatele, urzędnicy, rodzice, dzieci, osoby starsze. Ważne jest, by każda osoba mogła uczestniczyć w życiu społecznym i być rozumiana oraz doceniana za swoje kompetencje i osobiste wartości.
Anna Dobkowska: W świecie, gdzie równość i akceptacja stają się fundamentem wartości, język odgrywa kluczową rolę w budowaniu świadomości i promowaniu włączania osób z różnymi doświadczeniami życiowymi, w tym z niepełnosprawnościami. Nasz sposób komunikacji powinien skupiać się na podkreślaniu sprawczości, wartości i autonomii każdej osoby. W tym kontekście odpowiednio użyty język może być narzędziem otwierającym na różnorodność, lecz niewłaściwie stosowany – wciąż bywa źródłem stygmatyzacji.
Dlatego, organizując kampanie mające na celu edukację społeczeństwa, warto dążyć do używania języka, który nie tylko podnosi świadomość, ale także wzbudza empatię i buduje poczucie wspólnoty. Równie ważne jest, by urzędnicy, przedstawiciele świata polityki oraz samorządowcy również dawali przykład podmiotowego traktowania każdego obywatela, przyczyniając się do stworzenia społeczeństwa opartego na poszanowaniu wartości i godności człowieka, zamiast skupiać się wyłącznie na jego cechach, takich jak niepełnosprawność.
W kontekście doświadczeń zarówno osób z niepełnosprawnościami, jak i osób współpracujących z nimi w administracji publicznej, niezwykle ważne jest, aby język, którym się posługujemy, budował dialog i był inkluzywny.
Każdy z nas musi być świadomy, że język może mieć ogromny wpływ na odbiór i samopoczucie osób z niepełnosprawnościami. W gdyńskim samorządzie szczególnie staramy się, aby każde działanie, od obsługi mieszkańców po wdrażanie polityk społecznych, było oparte na zrozumieniu i szacunku. Z tego względu, Konwencja ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych jest dla nas kluczowa, ponieważ daje ramy, dzięki którym możemy postrzegać osoby z niepełnosprawnościami w sposób podmiotowy, a nie przez pryzmat ich ograniczeń. Ważne jest, aby urzędnicy uczyli się odpowiedniego języka i byli otwarci na dialog z osobami z niepełnosprawnościami, co umożliwia bardziej efektywną współpracę i pełniejsze zrozumienie potrzeb.
Dążymy do tego, by język był naturalnym narzędziem budowania relacji, a nie kolejnym polem do unikania trudnych tematów. Czasem wystarczy zapytać, aby zrozumieć, czego dana osoba potrzebuje, i odpowiedzieć na te potrzeby w sposób pełen szacunku i empatii. Szkolenia, które prowadzimy w ramach idei „urzędu dostępnego”, mają na celu uwrażliwienie urzędników na różne rodzaje niepełnosprawności i przygotowanie ich do obsługi osób z niepełnosprawnościami. Skupiamy się też na budowaniu inkluzywnego zespołu, który może efektywnie współpracować i wzajemnie się wspierać.
Gdyński samorząd był pierwszym w Polsce, który podjął działania w kierunku równościowego traktowania osób z niepełnosprawnościami.
Pracujemy nad tym, aby język nie ograniczał się tylko do poprawności politycznej, ale przede wszystkim odzwierciedlał wartości społeczne, podmiotowość i pełne człowieczeństwo. Wprowadzanie tych zmian wymaga czasu i konsekwencji, ale wierzymy, że z biegiem lat stanie się to integralnym elementem funkcjonowania administracji publicznej.
Czy z punktu widzenia Pani doświadczenia, znajomości sytuacji w szeroko pojętej administracji publicznej, zmiany w opisie niepełnosprawności, zarówno te wynikające z przepisów prawa, jak i z rosnącej społecznej świadomości, zachodzą w sposób zadowalający? Czy tempo tych zmian jest satysfakcjonujące?
Z pewnością należymy do pokolenia, które przywiązuje dużą wagę do języka i wartości, jakie on niesie, starając się prowadzić dialog w sposób otwarty i pełen zrozumienia. Z perspektywy mojej pracy zawodowej oraz obserwacji innych samorządów, zauważam, że wiele miast robi znaczne postępy na rzecz poprawy dostępności, nie tylko w przestrzeni publicznej, lecz także w komunikacji. Jednak mimo znaczącego postępu, mamy jeszcze sporo do zrobienia. Z punktu widzenia osoby z niepełnosprawnością, a także urzędnika, dostrzegam potrzebę, aby środowisko osób z niepełnosprawnością bardziej komunikowało swoje potrzeby, wyrażając to, co dla nich istotne w codziennym dialogu.
Język, który opisuje osoby z niepełnosprawnością, jest kwestią bardzo indywidualną i nie istnieje jedno właściwe określenie, które byłoby akceptowalne dla wszystkich. Każda osoba postrzega siebie inaczej, a rozmowa z różnymi grupami osób z niepełnosprawnościami może z czasem pomóc nam odnaleźć wspólną płaszczyznę i właściwy język. Ważne, abyśmy prowadzili dialog z poszanowaniem wartości rozmówcy, kierując komunikat bezpośrednio do danej osoby, nie traktując jej jako pośrednika w rozmowie. Obserwuję, że osoby z niepełnosprawnością coraz chętniej otwierają się na dialog, więc jestem przekonana, że zmierzamy w dobrym kierunku. Czas pokaże, na jakim poziomie dialogu uda nam się znaleźć wspólne zrozumienie.








