Web Design

Your content goes here. Edit or remove this text inline.

Logo Design

Your content goes here. Edit or remove this text inline.

Web Development

Your content goes here. Edit or remove this text inline.

White Labeling

Your content goes here. Edit or remove this text inline.

VIEW ALL SERVICES 

Krzysztof Piróg: Potrzebujemy języka, który wspiera akceptację, a nie izoluje

Krzysztof Piróg

Możemy nadać znaczenie, że wózek kojarzy się z jakimś dramatem, nieszczęściem, ograniczeniami, a można powiedzieć o tym zupełnie inaczej – mówi dr Krzysztof Piróg z Instytutu Nauk Socjologicznych Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Jakie funkcje pełni język, którym opisujemy osoby z niepełnosprawnościami?

Dr. Krzysztof Piróg: Język odgrywa kluczową rolę. Może pełnić funkcję wykluczającą, etykietując osoby z niepełnosprawnościami w sposób, który sprawia, że czują się gorsze lub inne. Niektóre określenia mogą je wręcz przedstawiać je jako „nienormalne”. I choć to brzmi brutalnie, stosowany język jest efektem i odzwierciedleniem występujących stereotypów. Właściwym sposobem opisu niepełnosprawności byłoby potraktowanie jej jako elementu życia codziennego, podobnie jak w przypadku innych cech ludzi. Osoby z niepełnosprawnościami są pełnoprawnymi uczestnikami życia społecznego i zasługują na język, który wspiera ich akceptację, a nie izoluje.

Czy widzi Pan różnice w języku opisu niepełnosprawności w zależności od kontekstu?

W wyniku prowadzonych przez nas badań w ramach projektu „Niepełnowidzialni” zaobserwowaliśmy, np. rozbieżności między przekazem językowym a wizualnym. W programach takich jak Ninja Warrior Polska, dużą wagę przykładano do poprawności języka stosowanego wobec uczestników z niepełnosprawnościami, ale jednocześnie podkreślano niepełnosprawność za pomocą przekazu wizualnego, na przykład poprzez zbliżenia na protezy czy inne szczegóły, które uwypuklają stan fizyczny. Ta wizualna strona przekazu może nieść negatywne skojarzenia i utrwalać stereotypy.
Paradoksalnie efekt wykluczający powodować zbytnie koncentrowanie się na osiągnięciu poprawności stosowanego języka, co może powodować pewną sztuczność, dlatego kontekst sytuacji jest niezmiernie ważny. Pamiętam materiał telewizyjny, w którym zapytano osobę niewidomą, która oprowadzała innych po mieście, aby pokazać, jak to jest poruszać się w przestrzeni miejskiej, będąc niewidomym. Dziennikarka spytała tego pana: „A jak to jest, kiedy ktoś mówi do pana 'widzisz’? Czy to jest dla pana przykład niewłaściwego języka?”. Ten człowiek odpowiedział, że absolutnie nie, wręcz przeciwnie: uważa to za komplement. Taka sytuacja oznacza dla niego, że jest traktowany jak każdy inny uczestnik rozmowy. Przykładem niewłaściwego stosowania języka jest prezentowanie osób z niepełnosprawnościami jako „superbohaterów”, których należy podziwiać, co jest pewnym rodzajem instrumentalizacji. Znakomicie wyjaśnia to Stella Young w swoim materiale zatytułowanym „I’m not your inspiration”.

Czy mógłby Pan przytoczyć przykłady badań na temat użycia języka wobec osób z niepełnosprawnościami?

W ramach naszych badań analizowaliśmy, jak media prezentują osoby z niepełnosprawnościami, zarówno językowo, jak i wizualnie. Często obserwujemy tu dysonans. Język bywa poprawny, ale przekaz wizualny staje się narzędziem do epatowania niepełnosprawnością. Co więcej, w badaniach spotykamy się z sytuacjami, gdzie osoby z niepełnosprawnościami są przedstawiane w sposób heroiczny, jako inspiracje dla innych. Media niekiedy kreują ich jako superbohaterów, co choć pozornie pozytywne, w rzeczywistości może prowadzić do instrumentalizacji. Często padają wnioski typu: „Jeśli osoba z niepełnosprawnością może coś osiągnąć, to każdy z nas może”. Takie podejście sprawia, że te osoby stają się symbolem inspiracji, zamiast być traktowane jak normalni, pełnoprawni członkowie społeczeństwa.

Czy uważa Pan, że zmiana języka mogłaby mieć długofalowy, pozytywny wpływ na społeczeństwo?

Oczywiście, ale jest to proces trudny i długotrwały. Zmiana języka wymaga uwzględnienia zjawisk oddolnych. Kiedy wprowadzamy nowe sformułowania, nie mogą one być oderwane od praktyki życia codziennego, w przeciwnym razie mogą być postrzegane jako śmieszne lub wywoływać opór. Przekazy medialne mają tu ogromną rolę, kształtując to, jak społecznie postrzegany jest język opisu niepełnosprawności. Język codzienny kształtowany jest m.in. przez to, co widzimy i słyszymy w mediach, dlatego właśnie stamtąd powinna płynąć inspiracja do zmiany.

Kilka lat temu realizował Pan program badawczy Niepełnowidzialni, którego celem było przeanalizowanie, jak prezentowana jest niepełnosprawność w filmach, serialach i programach telewizyjnych dla dzieci i młodzieży.

Bardzo mocno utkwił mi pewien materiał analizowany w ramach tego projektu. Była to historia kilkuletniego chłopca, który określił swój wózek jako „wolność”, zwykłe narzędzie codzienne, które pozwala mu realizować plany i marzenia. Ten przykład znakomicie obrazuje, jak bardzo język i podejście do słów mogą zmieniać społeczne postrzeganie niepełnosprawności. Możemy nadać znaczenie, że wózek kojarzy się z jakimś dramatem, nieszczęściem, ograniczeniami, a można jak widać powiedzieć o tym zupełnie inaczej, że wózek to wolność.

w naszej czytelni