Web Design

Your content goes here. Edit or remove this text inline.

Logo Design

Your content goes here. Edit or remove this text inline.

Web Development

Your content goes here. Edit or remove this text inline.

White Labeling

Your content goes here. Edit or remove this text inline.

VIEW ALL SERVICES 

Jakub Niedbalski: „Osoba z niepełnosprawnością” wreszcie staje się standardem

Jakub Niedbalski

Wciąż jest wiele do zrobienia, ale proces pozytywnych zmian jest zauważalny. Edukacja, zwiększająca świadomość społeczna oraz wsparcie znanych osób w kampaniach społecznych przyczyniają się do kształtowania bardziej włączającego i szanującego języka – uważa prof. Jakub Niedbalski z Katedry Socjologii Organizacji i Zarządzania Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego, przewodniczący Sekcji Socjologii Niepełnosprawności działającej przy Polskim Towarzystwie Socjologicznym.

W tak trywialnym dokumencie jak uprawnienia ustawowe do ulgowych przejazdów koleją, aż 35 razy pojawia się słowo „inwalida”. Człowiek w tym dokumencie jest zawsze „niepełnosprawny”, a „niepełnosprawność” pojawia się tylko bezosobowo np. „dokument poświadczający niepełnosprawność”).

Prof. Jakub Niedbalski: Patrząc na przepisy prawne, regulujące kwestie związane z niepełnosprawnością, musimy dostrzec, jak bardzo złożony i wymagający jest ten obszar. Proces legislacyjny wymaga ogromnego nakładu pracy, ale także czasu, co sprawia, że język używany w ustawach i aktach prawnych często jest opóźniony względem rzeczywistości. Niestety, kwestie niepełnosprawności są wciąż traktowane jako drugorzędne lub nawet trzeciorzędne, co sprawia, że język normatywny pozostaje archaiczny. Rezultatem jest wiele dokumentów, które – mimo że nie są bardzo stare – używają sformułowań już przestarzałych i nieodzwierciedlających aktualnych realiów. Brakuje systemowego podejścia na etapie tworzenia tych dokumentów, a także ludzi, którzy zadbaliby o aktualizację i dostosowanie języka do współczesnych standardów.

Zmiana tej sytuacji wymaga przemyślanego podejścia już na etapie przygotowywania przepisów, gdzie angażuje się specjalistów oraz ekspertów dbających o właściwy, inkluzywny język. Mimo że proces ten dopiero się rozpoczyna, już teraz widzimy pierwsze kroki w tym kierunku. Jednak droga do ustandaryzowania współczesnego, neutralnego języka jest jeszcze długa i wymaga stopniowej pracy oraz reorganizacji. Proces ten będzie długi, ale jest możliwy do przeprowadzenia. Liczę na to, że dożyjemy czasów, gdy język w dokumentach normatywnych stanie się pełnoprawnie włączający i będzie traktował osoby z niepełnosprawnościami z należytą troską, bez piętnowania ani wykluczania.

Gdzie leży największy problem jeśli chodzi o opisywanie niepełnosprawności? Czy są to media, czy jest to szkoła, czy jest to język używany w codziennych sytuacjach, czy może jeszcze jakiś inny obszar?

Kwestia użytkowania języka w odniesieniu do osób z niepełnosprawnościami jest rozległa i wymaga uwzględnienia różnych obszarów życia społecznego. W zasadzie każdy z tych obszarów wymaga zmian, aby język był bardziej inkluzywny i przyjazny osobom z niepełnosprawnościami – w żadnym nie osiągnięto jeszcze w pełni pożądanego standardu. Najwięcej pozytywnych zmian dokonuje się obecnie w przestrzeniach publicznych, zwłaszcza w mediach. Coraz częściej używa się określenia „osoba z niepełnosprawnością”, które staje się standardem. Niestety, trudniej o takie podejście w środowiskach nieformalnych, gdzie często pojawiają się określenia krzywdzące, wynikające z niewiedzy lub zakorzenionych w społeczeństwie wzorców językowych. W wielu przypadkach osoby posługujące się takim językiem nie są nawet świadome, że ich słowa mogą być raniące. W takich sytuacjach język może wykluczać, a jego wpływ bywa tym bardziej bolesny, że nie wynika z intencji, ale z braku świadomości i edukacji.

Podobne problemy obserwujemy również w systemie edukacji. Chociaż w szkołach zachodzą pozytywne zmiany, to podręczniki oraz język stosowany w szkole pozostawiają wiele do życzenia. Wciąż zdarzają się sformułowania, które są nieadekwatne i nieprzystosowane do współczesnych standardów. Edukacja odgrywa tu kluczową rolę. Rozpoczynając pracę nad świadomością językową od najmłodszych lat, już na poziomie przedszkoli, możemy kształtować właściwe postawy i sposób mówienia o niepełnosprawności. Dzięki temu, dzieci, dorastając i wchodząc w różne role społeczne, staną się naturalnymi nośnikami tej nowej, inkluzywnej mowy.

Jeśli będziemy konsekwentnie edukować, zmieniać podręczniki, organizować warsztaty i podejmować inicjatywy na poziomie szkolnym i publicznym, to z czasem nieprawidłowe, wykluczające określenia staną się jedynie incydentalnymi przypadkami.

Zajmuje się pan w swojej pracy naukowej między innymi badaniem sytuacji osób z niepełnosprawnością intelektualną. Tutaj zwrotów niewłaściwych jest mnóstwo. Jeśli o kimś mówimy „Ale wariat”, to możemy mieć na myśli kogoś „pozytywnie zakręconego” Jeżeli powiemy „Ale debil” to najczęściej wynika to z faktu, że kogoś po prostu nie lubimy albo np. nie podobają nam się jego poglądy. Analogicznie – dzieci mówią np. „Ty Downie”. Czy to może być stygmatyzujące?

Kwestia języka używanego wobec osób z niepełnosprawnością intelektualną pozostaje istotnym wyzwaniem, szczególnie w kontekście wyeliminowania określeń, które kiedyś były powszechnie używane, takich jak „debil” czy „wariat”. Przeszłość naukowa i historyczne uwarunkowania wpłynęły na to, że te określenia zakorzeniły się w języku potocznym, a ich eliminacja jest procesem, który wymaga czasu i wysiłku. Choć te nieodpowiednie określenia nadal są używane w mowie potocznej, należy zauważyć, że osoby, które się nimi posługują, często nie mają na myśli obrazy osób z niepełnosprawnością intelektualną. Często wyrażają one jedynie pewne negatywne emocje lub opinię o danej sytuacji, nie zdając sobie sprawy z potencjalnie obraźliwego wydźwięku tych słów.

Ważne jest także, aby zrozumieć, że dzieci używające takich sformułowań niekoniecznie kierują się świadomym zamiarem raniącego określania osób z niepełnosprawnościami. Dzieci posługują się językiem w sposób jeszcze niedojrzały, ucząc się stopniowo, jakie słowa są właściwe. Z biegiem czasu i zdobywaniem doświadczenia językowego ich zasób słów ewoluuje, co sprawia, że często wycofują się z takich określeń.

Jakie pozytywne zmiany w języku opisu niepełnosprawności mógłby Pan wskazać?

W kontekście rozróżnienia osób z niepełnosprawnością intelektualną od osób z różnego rodzaju zaburzeniami psychicznymi czy emocjonalnymi, z pewnością można zauważyć postępy. Wiele działań edukacyjnych, w tym kampanie społeczne, skutecznie zwiększyły świadomość w społeczeństwie na temat odpowiedniego posługiwania się językiem i podkreślania różnic pomiędzy poszczególnymi grupami. Takie kampanie, często wspierane przez znane postaci, pomagają eliminować krzywdzące stereotypy i wzmacniają odpowiednie podejście językowe do osób z różnych grup społecznych.

Warto jednak zauważyć, że nadal istnieje problem wrzucania wszystkich do „jednego worka” w mowie potocznej. Zwroty używane w sposób nieformalny mogą nadal wiązać się z upraszczaniem i błędnym kategoryzowaniem osób z różnymi typami niepełnosprawności. Choć takie generalizowanie jest nadal obecne, to proces edukacji i prostowania błędnych wyobrażeń o osobach z niepełnosprawnościami rozwija się, zmieniając stopniowo sposób myślenia i wyrażania się o różnych grupach.

Duże znaczenie ma tutaj edukacja od najmłodszych lat, już na poziomie przedszkola i szkoły podstawowej. Przykładem mogą być międzynarodowe dni poświęcone autyzmowi, niepełnosprawności intelektualnej oraz innym rodzajom niepełnosprawności, obchodzone w wielu placówkach oświatowych. Podczas takich dni dzieci uczą się podstawowych, dostosowanych do swojego wieku definicji, czym są różne niepełnosprawności. Tego rodzaju inicjatywy sprawiają, że już najmłodsi są świadomi różnic i uczą się szacunku dla każdego człowieka. Edukacja na tym etapie to inwestycja w przyszłość, bowiem zaszczepiona świadomość pozostaje z dziećmi, które z biegiem czasu staną się dorosłymi świadomymi wyzwań i różnic występujących w społeczeństwie.

Podsumowując, pomimo że wciąż jest wiele do zrobienia, proces pozytywnych zmian jest zauważalny. Edukacja, zwiększająca świadomość społeczna oraz wsparcie znanych osób w kampaniach społecznych przyczyniają się do kształtowania bardziej włączającego i szanującego języka.

w naszej czytelni