Włączenie osób z niepełnosprawnością do reportażu i procesu kreowania treści zmienia sposób, w jaki mówimy o nich i ich potrzebach, mówi dr Monika Wiszyńska-Rakowska, Pełnomocniczka Rzecznika Praw Obywatelskich ds. praw osób z niepełnosprawnościami.
Czy zmiany w języku opisu niepełnosprawności są potrzebne?
Dr Monika Wiszyńska-Rakowska: Bardzo. Już w 2018 roku Komitet ONZ ds. Osób z Niepełnosprawnościami zwrócił uwagę, że w polskim prawodawstwie istnieje wiele określeń o charakterze stygmatyzującym. Jednym z kluczowych określeń, które wyraźnie pojawia się w rekomendacjach, jest „niezdolność do pracy” czy „niezdolność do samodzielnej egzystencji”. Komitet podkreślał, że te sformułowania można odczytać dwutorowo. Z jednej strony, komunikują one osobie z niepełnosprawnością: „Nie możesz pracować, nie możesz szukać innych rozwiązań, zawsze musi być ktoś obok Ciebie”. Z drugiej strony, jest to również informacja dla pracodawcy, który otrzymuje orzeczenie z zapisem „osoba niezdolna do pracy” na etapie rekrutacji. To tworzy potencjalną barierę, gdzie pracodawca może nie poszukiwać rozwiązań zgodnych z prawem, skupiając się wyłącznie na tym określeniu. To utrudnia zawodową aktywność osób z niepełnosprawnościami.
Organizacje pozarządowe, we współpracy z Ministerstwem Rodziny i Polityki Społecznej, przygotowały obszerne opracowanie w ramach projektu ustawy o wyrównywaniu szans. Dokument zawiera wskazówki dotyczące określeń wymagających zmiany oraz potencjalne rozwiązania – jest to gotowy materiał do dalszej pracy.
Jak język opisu niepełnosprawności może wpływać na sytuację osób z niepełnosprawnościami i ich postrzeganie, zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym sensie?
Przykłady języka mogącego negatywnie oddziaływać obejmują określenia takie jak „niezdolność do pracy”, „niezdolność do samodzielnej egzystencji” czy „niezdolność do postrzegania rzeczywistości”. Skupienie się na zaprzeczeniu zdolności sugeruje, że dana osoba nie podejmie działań w celu poprawy swojej sytuacji, co utrudnia drugiej stronie zrozumienie, że „ograniczenie” nie oznacza, iż osoba nie odnajdzie się w innym środowisku czy nie podejmie nowych wyzwań. To podejście narzuca pewien sposób myślenia, który ogranicza możliwości.
Proszę wskazać pozytywne przykłady zmiany języka.
Takimi są sformułowania bez zaprzeczeń, jak „neuroróżnorodność”. Termin ten wskazuje na różnorodne potrzeby i odmienne rozwiązania, co sprzyja otwartości na zrozumienie, że jedno rozwiązanie nie zawsze spełnia oczekiwania wszystkich. Ta grupa identyfikuje wiele osób, np. osoby w spektrum autyzmu, osoby z epilepsją czy inne osoby z neurotrudnościami. Samo określenie „neuroróżnorodność” sugeruje potrzebę głębszej analizy, aby skuteczniej odpowiadać na różne potrzeby.
Jaką rolę w zmianie świadomości językowej pełnią media?
W mediach społecznościowych każdy staje się kreatorem treści. Oznacza to, że same osoby z niepełnosprawnością oraz osoby wspierające zyskały dostęp do tworzenia i rozpowszechniania informacji, a co za tym idzie – do kształtowania sposobu myślenia i mówienia o nich. Treść publikowana w mediach społecznościowych znacząco różni się od tradycyjnych mediów, które przez lata opierały się głównie na oficjalnych dokumentach. Kiedy dopuszczamy osoby z niepełnosprawnością do szerszej debaty, materiał opracowany przez media, takie jak telewizja czy radio, przybiera zupełnie inną formę.
Włączenie osób z niepełnosprawnością do reportażu i procesu kreowania treści zmienia sposób, w jaki mówimy o nich i ich potrzebach. Dobrym przykładem są ostatnie reportaże dotyczące projektu ustawy o asystencji osobistej, w których to właśnie osoby z niepełnosprawnością opowiadają, w jaki sposób będą korzystać z tej asystencji. Dzięki temu reportaże przekazują komunikat, że są to osoby aktywne, które chcą samodzielnie decydować o swoim życiu, a asystent ma za zadanie wspierać ich w codziennych czynnościach, zgodnie z ich wolą. Kluczowe jest, by umożliwić osobom z niepełnosprawnością udział w kreowaniu tych treści i unikać tworzenia jednolitych, jednokierunkowych narracji. To odwrócenie sposobu komunikacji pozwala na bardziej zróżnicowane i autentyczne przedstawienie ich perspektyw.
Język opisu niepełnosprawności często jest zróżnicowany w zależności od pokolenia
Kluczowe jest zaangażowanie każdego z nich. Warto założyć, że mogą pojawić się sprzeczne poglądy – to umożliwia prowadzenie dyskusji, która uwzględnia różne perspektywy, kierunki i cele. Ważnym elementem jest wyznaczenie wspólnego celu, który stanie się punktem odniesienia dla wszystkich uczestników, zarówno podczas samego spotkania, jak i przy opracowywaniu materiałów. Gdy cel jest jasno określony, to rozmowy na temat metod, języka i kreacji stają się bardziej ukierunkowane, ponieważ granicę sposobu mówienia i podejścia wyznacza właśnie ten cel.








